W sobotę 11 listopada co by uczcić jakoś  to święto...pojechałem z Nikodemem do Ostrowa na GRE PAINTBALLOWĄ organizowaną przez Ostrowski Klub Paintballowy. Paintball to taka zabawa w której strzela się do siebie kulkami z farbą. To moja druga pasja zresztąJ. Niestety chłopaki z mojej ekipy nie mogli z różnych względów zjawić się na gierce więc jako jedyny z teamu „YAMAKASI” zawitałem do Ostrowa. Gra organizowana była przy stanicy harcerskiej ZHP. Przybyło ze 20 chłopa na strzelanie z różnych stron.


. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to ich strój. Wszyscy jak jeden mąż odziani byli w strój typu CAMO (wojskowy kamuflaż), ktoś wojskowym gazem przyjechał...istna militaryzacja.. ...nawet Andrzej(nuraas) którego poznałem miał pomalowaną maskę paintballową w kamuflaż i do tego powkładane w nią sztuczne liście.(patrz fotki)...normalnie FULL CAMO MAX. Założę się że żaden grzybiarz nie chciałby się na niego natknąćJ.

Ja od razu zauważyłem że mój strój nie pasuje za bardzo do ubioru chłopaków bo jest on  kolorowy i służy do sportowej odmiany tego sportuJ, ale mimo odmiennego „kamuflażu” chłopaki przyjęli mnie bez kręcenia nosem i z uśmiechem. Nie uznaje kamuflażu w takich gierkach i tyle.

Podzieleni na 2 drużyny biegaliśmy po lesie do upadłego. Nawet, co było dla mnie nowością budowaliśmy jakiś bunkier z gałęzi czy coś takiego J.(następnym razem zabiorę ze sobą siekierę i szpadel-przydatne elementy wyposażenia jak się okazujeJ)Chłopaki jak widać mają militarne zacięcie do tego sportu .Zabawa była naprawdę świetna. Parę siniaków też się przywiozło. Pogoda dopisała, organizatorzy  też się świetnie wywiązali z zadania. Wielkie dzięki wszystkim którzy przybyli za świetną zabawę. Pozdrowienia dla wszystkich!!!