No cóż. podsumowanie sezonu.. ok. to się skupcie bo ledwo zacznę to zaraz skończę. No jakby to powiedzieć mój sezon był bardzo ale to bardzo ubogi...można powiedzieć że w ogóle go nie było. Zmiana stanu cywilnego, praca i inna moja pasja paintball...sprawiły że sezon zacząłem we wrześniu i trwał on jakieś 2,5 tygodniaJ. No poszalałem. Pełen obaw co to będzie udałem się na Kalymnos, grecką wyspę, .raj wspinaczkowy(bo oprócz morza i skał wiele tam nie ma.).Heh..początki były straszne...brak regularnych wyjazdów nie mówiąc już o treningach zrobił swoje. Spadałem z piątkowych dróg, trzęsło mnie okrutnie., nie mówiąc już o strachu przed wspinem w skałach.......i tak w miarę upływu dni troche się oswoiłem ze skałą...Wspomne, że moje plany na ten sezon były następujące ...jeździć dużo w sokoły i wkosić „znikający punkt” i „hokej”. No plany miałem ładniutkie ale jak już wspomniałem mój sezon był expsesowy i zaczął się i skończył się na wyspieJ..mimo to udało mi się przywieźć pare ładnych dróg takich jak: ivi 7b fouska 7a thimari 7a+ totenhassel 6c dafni 6c+ togel 6c. No i to tyle ode mnie. Wspomnę jeszcze o chłopakach ze ścianki....fajnie że chodziliście regularnie na ścianie....z uporem próbowaliście i próbujecie swoje ulubione drogi. Tak trzymać ..i nieważne czy idzie super czy nie bądźcie wytrwali a progres przyjdzie....no i bierzcie przykład z pana Łukasza. Miał świetny i co najważniejsze regularny sezon. Naprawdę brawo bo wiem że lekko nie było z różnych względów.