ZAWODY WSPINACZKOWE W KALISZU
CZYLI KALISKIEMU KLUBOWI GÓRSKIEMU STUKNĘŁO 10 LAT


Z relacji PREZESA Kaliskiego Klubu Górskiego ALPAMAYO wynika, że nie wie kiedy to minęło.Ale to właśnie z okazji 10 rocznicy powołania do życia KKG ALPAMAYO w kaliskiej wieży odbyły sie II zawody wspinaczkowe. Nie mogło nas tam zabraknąć. Tam bowiem zaczynaliśmy przygode ze wspinaczką.


Pierwsz droga w suficie - Anita wspina sie na najwyższy stopień podium.


Zawody rozgrywane był w formule boulderingu. Drogi miały więc kilka przechwytów a wszystko odbywało sie na niewielkich wysokościach. Jednak te kilka przechwytów ułożonych przez Karola Lebiodę wystarczyło by zweryfikowac naszą siłę i technikę.
Na pierwszy ogień poszły dziewczyny. Nie ukrywałem że bardzo na nie liczyłem. Marta choć bez treningu już dwa lata, to zawsze była mocna, a tegoroczne wypady w skały powinny też swoje zrobić. Anita to NATURSZCZYK.Regularnie na sciance. Bawi sie tym co na niej robi. Dodatkowo ma TALENT!!! Pierwsza przystawka W DACHU nie poszła po ich myśli. Marta leci z 8 chwytu, Anita z 7. Tracą trochę do liderek. W następnej kolejności junorzy. Tu jednak nie mamy swego przedstawiciela. Bowiem Kamil Puschman i Miłosz Warszewski startują w SENIORACH. Co jest sporym dla nich zaskoczeniem. Pierwszy problem oczywiscie "w dachu". Wszyscy spadają - spadam i ja. Myśląc, że startujemu póŸniej odprawiałem z Wiktorem pociągi na dworcu. Nierozgrzany a wywołany " do tablicy" zdązyłem zmienić tylko buty i do boju. Wystartowałem przyzwiocie jednak, po chwili przypomniał sobie o mnie NEWTON no i przyziemiłem. Dodatkowo złapałem w "promocji" KONTUZJĘ / ciągnie sie za mną do dzisiaj kończąc taki piekny sezon skalny/. Jednak na kłopoty miałem plaster i.... faworyta gospodarzy, który pokazam nam patent!? drogi co pozwoliło mi w drugiej a Przemowi Balladzie/Poznań/ w trzeciej próbie dotrzeć do topu tej drogi. Kolejne drogi przynosza topy dla naszych Pań, które pokonują kolejne 2 przystawki a z ostatniej lądują z ostatniego chwytu.Naprawdę przyjemnie sie Je oglądało na krawądkowych drogach, które pokonały bardzo pewnie. W kat. senior sytuacja się gmatwa.Na pierwszym miejscu niezagrożony Wojtek K, który 3na 4 przystawki robi w 1 próbie! Natomiast o drugie miejsce walczy Przemo Ballada i ja.

Kibicowali wszyscy równo

zdobywamy TOPY 3 z 4 dróg. z ostatniej Przemo spada z ostatniego chwytu. Ja dwukrotnie chwytam top, ale niestety wypada on na lewą kontuzjowaną rekę i nie mam siły go utrzymać. Szkoda było naprawde blisko. Choć z drugiej strony i tak siegałem nie do tego miejsca gdzie była szansa go utrzymac, ale o tym dowiedziałem sie dopiero od JULKA i WOJTKA. To własnie Julian zdobywszy top tej drogi wmieszał sie w ostatniej chwili do rywalizacji o czołowe miejsca.
Po "przekoszeniu" 4 dróg te znakomicie zorganizowane zawody dobiegły końca. Przyszedł czas liczenia punktów. Tutaj kolejna niespodzianka w kategorii seniorek / to brzmi prawie jak KLUB SENIora/MARTA i ANITA zdobyłu tyle samo TOPÓW, podobnie jak w kategorii seniorów Przemo ja. O miejscach ma zadecydowć dogrywka na specjalie przygotowanej drodze. Zgodnie wszyscy z niej rezygujemy a o końcowej kolejności decyduje szybsze zdobycie TOPU drogi.

A OTO WYNIKI KOŃCOWE:

Kobiety:
1. Anita Calik Ostrzeszowski Klub Aktywnej Pomiany (OKAP)
2. Marta Haladyn OKAP
3. Aleksandra Kryszak Kaliski Klub Górski "Alpamayo"
4. Joanna Aleksandrzak KKG "A" oraz Tonia Wiertelak KKG "A"
5. Jolanta Kędzierska KKG "A"



Nasi odbieraja laury ANITA zwyciężyšł wsród SENIOREK

Seniorzy:
1. Wojtek Karwowski KKG "A"
2. Przemysław Ballada Poznań
3. Łukasz Haladyn OKAP
4. Julian Kędzierski KKG "A"
5. Miłosz Warszawski OKAP
6. Tomasz Sadkowski KKG "A", Kamil Puschman OKAP, Jędrzej Dšbrowski Ostrów
7. Marcin Wendt Ostrów



Najwazniejsza jest dobra zabawa, wynik schodzi na drugi plan

Podsumowując jeszcze kilka słów o Kamilu i Miłoszu. Trzeba jasno powiedzieć ze nie wystartowali na miarę swych sił i umiejętnośći. Dobrze o tym wiedzš. Ale zyskli nowe doświadczenia, które na pewno zaowocują podczas wyjazdów w skały i może w kolejnych zawodach.


Ja też zdobyłem kolejne doœwiadczeniea dotyczace prowadzenia i sędziowania zawodów. a notatki i spostrzeżenia jeśli starczy mi sił pomogą zorganizować na scianie OKAPU równie dobre zawody.

Podziękowania:

1. wszystkim zawodnikom za walkę we wspaniałej atmosferze.
2. organizatorom / Piotrowi Sademu, Karolowi Lebiodzie, Rafałowi Hasińskiemu/ za ogrom pracy włożony w przygotowania./ wiem coś o tym/

3. W SZCZEGÓLNOŒCI: PREZESOWI MACIEJOWI za to ZE CIAGNIE A CZASEM PEWNIE PCHA TEN WÓZEK ZWANY ALPAMAYO JUŻ 10 LAT!!! WRAZ Z ŻYCZENIAMI KOLEJNEJ DYCHY
W IMIENIU KLUBU OKAP OSTRZESZÓW - ŁUKASZ

PS 1. PRZEPRASZAMY, ŻE ZAKOSILIŒMY POŁOWE NAGRÓD- TYCH KORKOWANYCH :) ZAMIAST JE WSPÓLNIE SKONSUMOWAĆ ALE SIŁA WYŻSZA CHOĆ JESZCZE CAŁKIEM MAŁA / WIKTOR/ WYGONIŁ NAS DO DOMCIU.
PS 2.TRZYMAM JE NA KOLEJNE WSPÓLNE SPOTKANIE!

niezły zestaw