ZAWODY WSPINACZKOWE - RACHUNEK SUMIENIA


KATEGORIA MŁODZIK


nasze logoDo zawodów przystąpiło 6 młodzików. Mile zaskoczyła nas liczba najmłodszych uczestników. Jednak nie byliśmy na to przygotowani! Wszak nasawialiśmy sie na silną ekipę seniorską zawodów. Dlatego Lary musiał szybko modyfikować drogi które ułożył dla panelowych wyjadaczy, a które były zbyt trudne dla młodzieży. Najmłodsi szybko poradzili sobie z 2 łatwymi problemami i dalsze losy końcowej klasyfikacji rozgrywały się na drodze "w piwnicy". Z tą poradził sobie Sebastian Chróścik co zapewniło mu 1 miejsce w klasyfikacji końcowej swojej kategorii.Tuz za nim bliski pokonania tego problemu był najmłodszy uczestnik zawodów Rafał Siwiec /KKG Alpamayo Kalisz/zabrakło niewiele ale zapał i sportowa zawzietośc tego chłopaka dobrze wróżą mu na przyszłość. Wyniki klasyfikacji końcowej kategorii namłodszych wspinaczy wygląda nastepujaco:
1. Sebastian Chróścik
2 - 5 Rafał Siwiec
2-5 Maciej Pukownik
2-5 Łukasz Ługowski
2-5 Kamil Lewicki

KATEGORIA KOBIET


W tej kategirii wystartowały 4 zawodniczki.Wszystkie debiutowały w zawodach wspinaczkowych. Jednak o żadnej tremie nie było mowy, Bardzo szybko uporały się z dwoma problemami na prostej ściance. Dalej kontynuowały zmagania na drogach nr 3 do 6. Tu jednak okazało sie ze drogi miłay charakter długich sięgniec. A nasze Panie pomimo siły niestety nie miały szans skutecznie kontynuować wspinaczki do wymarzonego TOPU. Na szczęście wszystkie były podobnego wzrostu co nie faworyzowało żadnej z nich. Jednš przystwkę wiecej pokonała Marta Domagalska - Haladyn /OKAP Ostrzeszów/ co zapewniło jej zwyciestwo "u SIEBIE". Kolejne miejsca wspólnie zajęły: Ola Kryszak/Alpamayo Kalisz/, Asia Aleksandrzak /Alpamayo Kalisz/ i Anita Calik /OKAP Ostrzeszów/



nasze logonasze logonasze logo

KATEGORIA SENIORÓW


Tutaj okazaliśmy się bardziej gościnni.Prawde mówiąc goscinność nie miała tu nic do gadania. Panowie z Kalisza wywalczyli swe miejsca siłą i walecznością. Do pokonania zawodnicy mieli 6 problemów o zróżnicowanych trudnościach. Każdy przystąpił do pokonywania dróg w wybranej i przemyślanej przez siebie kolejności. Przystawki 1 i 2 padaja "od strzału". Prawdziwa zabawa zaczyna sie dalej. "Szóstke" za pierwszym podejściem pokonują: Kamil Suliga i Wojtek Karwowski / obaj Alpamayo Kalisz/ oraz Łukasz Haladyn / OKAP Ostrzeszów / Po ostrej walce do tej grupy dołanczają jeszcze dwaj zawodnicy OKAP-u Robert Zarzecki i Kamil Puschman. Następnie kolej Przyszła na drogę "z bonusem" Tutaj Łukasz I Kamil przechodza ją w pierwszej próbie a Wojtek i Robert po ostrych bojach. Na tej drodze z dalszej rywalizacji odpadł Kamil, dla któtrgo trudniści byłe nie do pokonania. Pozostałe dwa TOPY zdobywaja jescze Wojtek Kamil i Łukasz choć muszę przyznac ze Ja w ostatniej próbie i chyba juz bardziej siłą woli niz mięśni. Ponieważ trzej zawodnicy zaliczyli wszystkie drogi do wyłonienia zwyciezcy trzeba było ułozyc specjalną, najtrudniejszą drogę, na którek Kamil , Wojtek i Łukasz Mieli stoczyć decydujacy pojedynek. Jednak tutaj podobnie jak poprzednich kategoriach trzeba było przyznac równorzedne miejsca. Wszyscy trzej wspinacze odpadali z tego samego chwytu! Klasyfikacja końcowa Wyglšdała nastepująco:
1-3 Kamil Suliga /Alpamayo Kalisz/ Wojtek Karwowski /Kalisz/ Łukasz Haladyn /OKAP Ostrzeszów/
4 Robert Zarzecki
5 Kamil Puschman 6 Rafał Hasiński

OKIEM ZAWODNIKA i ORGANIZATORA


Zanim zabrałem sie do pisania potrzebowałem trochę czasu. Trochę czasy aby ochłonąc i odpocząć fizycznie od tego co sie działo na ściance / wszak zawody to tylko zwieczenie pracy przed nimi/. Ponieważ uwazam, że zawody są potrzebne postanowiłem je zorganizować - .. i zorganizowałem.Tutaj od razu podziekowania dla Larego za pomoc i ułożenie dróg. Bez doświadczenia wyszło jak wyszło. Myśle, ze od strony sportowej moze byc. Organizacyjnie dużo sie nauczyłem więc nastepnym razem bedzie znacznie lepiej. Mam na myśli jeszcze bardziej zróznicowane trudności które pozwolą wyłonic najlepszego wspinacza a innym dadzą mozliwośc wspinanie sie na maxa swych możliwości. Patrzac na to z boku / podczas odpoczynków miedzy problememi/ widać było MoC KAMILA - tego dnia powinien wygrac, widac było motywacje i siłe charakteru Wojtka, Który długo walczył zanim zaliczył bonusa a nastepnie był bliski zwyciestwa na drodze finałowej. Widac i co mnie najbardziej cieszy postep "naszych klubowiczów - tak trzymać Panowie i Panie.
łukaszenko

... to tyle wiecej grzechów nie pamietam za problemy wybaczcie, nauke dostałem, obiecuje poprawe - następnym razem.