Le Tour de France
ETAP 1 FRANKENJURA

Wyjeżdzamy w nocy, żeby we Frankenjurze być rano. Namierzyć skały, pospać i co najwazniejsze powspinać sie choć troszkę. Wybieram rejon Sudost, a dokładniej okolice miasteczka Plech. Jako najbliżej chyba położony rejon wspinaczkowy na trasie naszego objazdowego tripu.
Po zjeździe z autostrady to tylko kilka kilometrów i jesteśmy w maisteczku. Z namierzeniem samych skał jest więcej problemu. W końcu trzeba zasięgnąc języka od lokalsów. Jednak jadąc we wskazanym przez mieszkańców kierunku ciągle nic nie ma, chyba z naszym niemieckim coś nie tak. Napotkani biwakujący na dziko czesi mają jednak na to rozwiązanie. Łukaszenko
- A Matie dżipiesku?
Ano mieliśmy dżipiesku a oni mieli współżędne lokalizacji skał - dalej jakoś poszło.Powspinaliśmy się z Martą na Schóne Aussicht i Plecher Wand, pokonujac pierwsze westowe drogi.
Schóne leicht 5- OS/Marta FL
Schóne Leicht direkt 5+ OS/Marta FL
Schóner Ris 7- OS
R6a 6 OS/Marta TR
R6 6+ OS/Marta TR
Hybride 7- OS
Co do wspinania. Skała o niesamowitym tarciu w stosunku do naszego "mydła" i te niesamowite kolory! Dodatkowo obicie jakby ubogie w stosunku do naszego. Pierwsza wpinka zazwyczaj dopiero na 4-5 metrze, dalej też oszczędnie. I ten wszędzie panujący porządek, zadbane szlaki, drogi dojazdowe pod skałe lepsze niż nasza A4, a łąka wuja Helmuta zielona,bujna i prościutka. Aż sie prosiła o biwak i kolejny dzień wspinaczki - jednak plan mieliśmy napięty..
... a, nie obyło sie bez przygody na tym etapie. Najpierw nasza nawigacja zawiozła nas na odcinek jeszcze nie istniejacej autostrady do granicy. To znaczy ona istnieje, jest nawet gotowa! Tylko minister nie miał czasu dotąd przeciąć wstęgi więc zrobiliśmy 40 km w promocji za zaufanie do techniki. Potem zaś, już pod skałą rozszczelniła nam się butla z gazem /nowa/. Musiałem niźle wyglądać skaczšc wokół palącej się wielkim
płomieniem butli z palnikiem. Dopiero samochodowa gaśnica załatwiła sprawę. Brak zapałek i uszkodzone piezo w palniku znów sprowadziły moje zaufanie do techniki do parteru - nauczka nr 2.
Czas w drogę Alpy czekają.
>>>>>czytaj ETAP 2 Chamonix <<<<<<