Łutowiec


Wyjazd do ŁUTOWCA zaplanowaliśmy na sobotę. Niestety końcówka roku szkolnego to sterty papierkowej roboty więc jeden dzień musiał wystarczyć Zaplanowałem go dokładnie i co więcej plan wykonaliśmy wspólnie z Martą w 100%. Łutowiec po raz kolejny okazał się przychylny. Skały wyschły więc można było postarać sie o mocne dla nas przejścia. Marta po ubiegłotygodniowej VI+ w Olsztytnie /Ścianka skrajnego/ tym razem naparła na Różową Panterę VI.1+. Oczywiście uprzednio konkretnie ją opatenciła - skutecznie, tym samym wyrównała swoje najlepsze dotychczasowe przejście skalne. Wcześniej na Knurze poprowadziła w OS-ie Minogi V+. Więc dzień bardzo udany, zwłaszcza że i mi odpuściły kolejne drogi. Na Knurze udało się przejść OS Krzywy Ryj VI.1 i FL Drogę Wolfa VI.3 oraz na Ulach: Prostowanie Roju VI.2+ RP, Wielbiciel Orłów VI.1+ OS, Zgon Różowej Pantery VI.1+ OS, Różowa Pantera VI.1+ /powt/

Marta pod Różową Panterą - wizualizacja przechwytów czy łapanie słoneczka po deszczowej wiośnie


Szósty wyjazd w skały okazał się wyjazdem na "6". Dobrze mi chyba zrobiła tygodniowa przerwa w treningu - ale od poniedziałku do roboty.
Podziękowania dla ekipy z Cze-wy za ugoszczenie nas i naszego psa, który był straznikiem GRILA dzieki czemu i ja załapałem sie na smaczne grilowe potrawki.

Łukaszenko